Kawały
Jas pyta babcie: - Babciu skad sie biora dzieci ? Babcia: no, bociany je przynosza. Malgosia do jasia: powiedz jej prawde bo umrze i nie bedzie wiedziala Pani do Jasia: powiedz wierszyk .. Jasio: Moze, polskie moze, Stoi w tobie dziewcze hoze. A w tym mozu swisty, gwizdy, Woda siega jej do kolan Pani: Jasiu, gdzie tu rym ? Jasio: jak wody przybedzie to i rym bedzie... - Dlaczego ciagle spozniasz sie do szkoly? - pyta nauczycielka Jasia. - Bo nie moge sie obudzie na czas... - Nie masz budzika? - Mam, ale on dzwoni wtedy gdy ôpië. Jasio pisze wypracowanie.I to znaczy wowczas: 'tramwaj', 'adapter', 'Kufelek piwa na kredyt', 'masturbacja' ...No i nasza mama... Ojciec do syna: - Calowales sie juz z jakas dziewczyna? - Tak. - I co mowila? -Nie slyszalem mialem zatkane uszy jej udami. Idzie dwoch ludozercow (ojciec z synem) brzegiem morza i zobaczyli kobiete. Syn na to: - Tato, zobacz, moze ja zjemy? - Nieee.. stara i zylasta. Ida wiec dalej, a tu pojawiala sie mloda dziewczyna, zbudowana jak trzeba itd. - Tato, zobacz, moze ta zjemy? A ojciec: -Nie synku...
Chirurg po rozcięciu czaszki strwierdza, że nic tam nie ma poza poziomą nitką. Niewiele myśląc przeciął ją i... uszy odpadły. Przychodzi blondynka do lekarza: - Panie doktorze, wszystko mnie boli, dotykam palcem nosa - boli, dotykam kolana - boli, dotykam brzucha - boli... - Ma pani złamany kawały Blondynka i motoryzacja - Co mówi blondynka poproszona o opisanie działania kierunkowskazu? - Działa. Lekarka przyjemna niezwykle chodzi silne wiatraczki.